Czy coaching działa?

Coaching w ostatnich latach stał się niezwykle modnym narzędziem. Wykorzystują go i wielkie korporacje, i małe firmy, poszukując coraz to nowych sposobów na motywowanie swoich pracowników do działania. Czy jednak za tym, że „coaching” brzmi trendy idą realne efekty?

Warto przyjrzeć się bliżej, na czym tak naprawdę polega coaching, kiedy się sprawdza oraz jak zorganizować sesje, by inwestycja miała sens.

Coach to nie trener

… ani mentor. Te trzy pojęcia są bardzo często mylone, a różnica jest dość spora. Coaching jest procesem wsparcia w realizacji celów. Klient coacha ma określone aspiracje i marzenia, a zadaniem coacha jest stanie się jego przewodnikiem na drodze do zmiany. Coach najczęściej zadaje przede wszystkim pytania. Nie wyraża swoich opinii, nie daje rad, a motywuje do wejścia na ścieżkę rozwoju. Jest partnerem swojego klienta i zapewnia mu wsparcie mentalne. Trener uczy konkretnych umiejętności (prowadząc szkolenia), a mentor – jest autorytetem i wzorem, z którego jego uczeń bierze przykład.

Co zatem, zapytajmy przewrotnie, można z coachingu wyciągnąć? W świecie biznesu (i nie tylko), podobnie jak w sporcie, liczy się nie tylko kondycja fizyczna (czyli – kompetencje „twarde” i wiedza), ale przede wszystkim ta psychologiczna. Motywacja do działania, koncentracja na celu i kolejnych krokach prowadzących do jego realizacji, wiara we własne siły i możliwości – oto, co sprawia, że możemy przenosić przysłowiowe góry. Właśnie dlatego, umiejętnie wykorzystany coaching może przynieść spektakularne efekty. Ważne jednak, w jaki sposób go zorganizujemy.

Efektywny coaching, czyli jaki?

Liczą się przede wszystkim kompetencje coacha, na którego stawiamy. Im bardziej doświadczony i kreatywny, im ciekawsze metody pracy stosuje – tym większa szansa na sukces. Ale to nie wszystko, o czym warto pamiętać. Istotna jest również kwestia miejsca i czasu, gdzie odbywają się sesje z coachem.

Coaching to nie jedno spotkanie, a cały cykl. Ważne jest przy tym, by sesje odbywały się w przyjaznym środowisku. Szczególnie przy pierwszych spotkaniach. Dlatego właśnie, coraz częściej stawia się na coaching wyjazdowy. Niewielka grupa uczestników warsztatów coachingowych wyjeżdża na sesję w jakieś spokojne miejsce o sprzyjającym klimacie – np. takie jak uzdrowiskowy Uniejów, gdzie warsztaty zorganizować można w historycznych wnętrzach, a potem zrelaksować się w pobliskich basenach termalnych.

Wytworzona w takim otoczeniu atmosfera sprzyja większej otwartości oraz pozwala otworzyć się na nowe doświadczenie i na zmianę, a co za tym idzie – na pracę z coachem, która doprowadzi do realizacji wyznaczonych celów.

Czy warto? Co do tego nie ma najmniejszych nawet wątpliwości.

Materiał partnera zewnętrznego

Zobacz również